O autorze
polsko-amerykański prawnik mieszkający i pracujący w Londynie

JESTEM GŁODNY PRZEZ CAŁY CZAS

Mieszkałem kiedyś z dziewczyną, która zawsze jadła jogurt na śniadanie. Kupowała duże opakowania jogurtu i jadła, najczęściej z jakimiś owocami - kiwi, bananami, winogronami. Czasem dodawała owoce bardziej egzotyczne - miodówki, śliwkopipki, gronojabłka. Te trzy ostanie właśnie zmyśliłem, ale chyba wiecie o co chodzi - jogurt i owoce. To było jej ulubione śniadanie.

Kilka razy spróbowałem zjeść rano to samo. (Kiedy akurat skończyły mi się jajka i bekon). Nie mogę powiedzieć, że mi nie smakowało. Przeciwnie. Jogurt z owocami to całkiem smaczna (i zdrowa!) rzecz. Co więcej, tych kilka razy, kiedy go jadałem, nie musiałem za to nawet płacić. Podkradałem go mojej współlokatorce. (Swoją drogą, ciekawe, czy się kiedyś zorientowała.) Przez pewien czas myślałem sobie, że jogurt z owocami to właściwie mogłoby być, jeżeli nie moje ulubione, to drugie ulubione śniadanie.



Był jednak pewien problem. Po godzinie od zjedzenia jogurtu z owocami, a czasem nawet wcześniej, byłem znowu głodny. Czasem stawałem się bardziej głodny, niż byłem zanim w ogóle go zjadłem! Kiedy rozkręcą się we mnie te trawienne soki… trudno to zatrzymać. Zrozumiałem wtedy, że jogurt z owocami to było dla mnie po prosty zbyt małe śniadanie.

JESTEM GŁODNY PRZEZ CAŁY CZAS. Być może dlatego, że dużo pracuję, dużo też ćwiczę, wciąż potrzebuję żywieniowej energii. Magnez dla umysłu. Wapń na kości. Białko po siłce, węgle przed bieganiem. Te sprawy. Wszyscy jesteśmy zbudowani z komórek, a komórki potrzebują odżywek, prawda?

Wszyscy jesteśmy też zbudowani z gwiazd. (Moby).

Co przywodzi mi na myśl szersze znaczenie słowa "głodny". Jestem głodny przez cały czas. Strawa dla umysłu. Czytam dziesiątki książek w miesiącu, chodzę na wykłady, oczekuję od moich przyjaciół, że będą pobudzali mnie do myślenia. Szukam inspiracji (która też jest formą pokarmu), przygody, guza, zabawy, miłości…

Jestem przede wszystkim głodny miłości. Tak.

W poprzednim tygodniu byłem na trzech randkach. Umówiłem się z … myślcie o nich jako miodówce, śliwkopipce i gronojabłku. Trzy bardzo różne kobiety. To dużo jak na moje standardy. A ja nadal jestem głodny.

Mówiłem, jestem głodny przez cały czas.

Głód można podobno zaspokoić na dwa sposoby - zdrowy i niezdrowy.

Sposób zdrowy jest zazwyczaj droższy, bardziej zgrabny, ale - koniec końców - troszkę nudny. Zaspokoić głód na zdrowy sposób to tak jak umówić się z sałatką albo rybą bez frytek. Niby czujesz się z tym dobrze, ale wciąż pytasz się w duchu - czy to już wszystko?

Sposób niezdrowy, z drugiej strony, jest zazwyczaj tańszy i raczej pozbawiony gracji. Ale ten tańszy jest też zazwyczaj bardziej zabawny, zabawowy. Zjeść niezdrowo to jak iść na randkę z seksownym hamburgerem.

Ty mój seksowny hamburgerze, ty…

Spojrzałem w jej słodkie sezamkowe oczka. Troszkę się śliniłem. Powiedziałem: jestem głodny przez cały czas, kochanie. Jeżeli zbliżysz się bardziej, wyjem twoje serce.

….

W Nowym Roku życzę państwu głodu, nieustającego głodu.
Trwa ładowanie komentarzy...