Pornografia polityczna

Demokracja się sypie. Wszystko to, co z mozołem budowane przez lata - wizerunek za granicą, trybunał konstytucyjny - w miesiąc, co tam, dwa tygodnie, idzie w pizdu. Można się już wstydzić, można już oburzać się na fb, organizować manifestacje, można już głosować na .Nowoczesną. Można się znów bać.

Czy nie tego pragnęliśmy? Nie tylko my, którzy wyśmiewaliśmy kolejne liberalne rządy, ale także one same, które były po prostu doskonale słabe, nijakie. Czy nie jest tak, że dążyliśmy do tej ‘pięknej katastrofy’ podświadomie? Oczekując potwierdzenia nieuchronności dramatyzmu polskich losów? Kolejnej pozycji w bogatym rejestrze historycznych, polskich samobójstw (czy raczej samobójów)?


I czy to nie jest głęboko (podświadomie to głęboko) zwyczajnie ludzkie? To podświadome dążenie do tragedii, do samozniszczenia. Czy nie ma w nas, wszystkich, czegoś takiego, co mówi “chciałbym zobaczyć, jak to się wszystko pierdo..!”? Każdy film o Tytaniku, czy inny film katastroficzny, jest katalizatorem takiego podświadomego pragnienia. Albo pornografia z jej optyką wywyższenia i poniżenia. Fajnie jest zbudować dom i posadzić drzewo, ale każdy kto to kiedyś zrobił musiał chociaż przez chwilę pomyśleć sobie, że byłoby ciekawie popatrzeć jak oba idą z dymem.

I czy tak samo nie jest z polityką? Wyniesienie do władzy zawsze niesie ze sobą wolę jej zniszczenia, poniżenia. Myślę, że Duda i PiS nie spodziewali się tego, że to właśnie takie psychologiczne siły wyniosą ich na piedestał i nałożą na nich powinność sprawowania władzy. Właśnie takim siłom, których naturę ujawnić może tylko psychoanaliza, a nie jasnogórski apel, zawdzięczają swoje zwycięstwo. O ironio! Być może dlatego to zwycięstwo ich przerosło, co jest tak widoczne, że aż boli - przyciasne garniturki prezydenta, doradcy bez instynktu samozachowawczego, zresztą podobnie jak ministrowie i sama premier (widok premier Szydło obok premiera Cameron’a to był widok smutny jak widok polskich robotników na budowie w Londynie, którzy za przechodzącą obok piękna, elegancką Rosjanką mogą sobie zagwizdać z rusztowania, ale na kolacje z nią nie pójdą).

Oto spełniają się nasze pornograficzne pragnienia, Beata Kempa nie ogłasza wyroku trybunału konstytucyjnego. Nawet nie wiem jak to zaklasyfikować pornograficznie, ale to jest tak mocne, że aż się tego nie da oglądać. Czas się otrząsnąć, przeprosić, wrócić do jakiejś soft erotyki, może jakieś dziewczyny w bikini, może chociaż Radek Sikorski albo Ryszard Petru.
Trwa ładowanie komentarzy...