NATEMAT POLECA Pojechaliśmy do Puszczy Białowieskiej. To nie kornik i minister Szyszko są największymi szkodnikami

Dlaczego warto wyjść za dentystę

Rozmawiałem ostatnio na przyjęciu z dentystą. Zainteresowania mojego rozmówcy nie wykraczały raczej poza stomatologię, więc rozmowa nie kleiła się zbytnio i nie miała też specjalnych perspektyw. Tak było przynajmniej do momentu, w którym zapytałem go, dlaczego chciał zostać dentystą. – Z uwagi na styl życia – odpowiedział bez zawahania

- Styl życia? – powtórzyłem z niedowierzaniem – Co masz na myśli? Nie wiedziałem, że jest jakiś styl życia związany z zawodem dentysty. Zawsze wydawało mi się, że dentysta spędza całe dni zaglądając ludziom w szczękę. Potem idzie do domu. I tak każdego dnia. Czy to masz na myśli? Mój rozmówca nie zdążył jednak odpowiedzieć. Organizator przyjęcia zabrał bowiem w tym momencie głos by wznieść toast. Potraktowałem ten moment jako pretekst do tego, żeby się grzecznie oddalić.



Czym jest styl życia dentysty? Dlaczego miałby on być dla kogoś atrakcyjny? W drodze do domu przypomniałem sobie historię, którą opowiedział mi mój znajomy dobrych parę lat temu. Miał na studiach dziewczynę. Ta rzuciła go jednak w ich połowie. Wkrótce potem wyszła za dentystę. Są dziś szczęśliwą rodziną i mają dzieci. Mój znajomy spotkał ją niedawno i zapytał, dlaczego podjęłą wówczas taką decyzję. Odpowiedziała mu, że wprawdzie lubiła go bardziej, ale tamtem studiował stomatologię. Chciał zostać dentystą. „Wiedziałam czego się po nim spodziewać. Ty studiowałeś biznes. Z tobą mogło być różnie.”

Następnego dnia opowiedziałem tą historię znajomej. W odpowiedzi przypomniała mi o filmie Woody’ego Allena – „Co nas kręci, co nas podnieca” z Larry Davidem. David gra w nim mizantropicznego nauczyciela szachów, emerytowanego profesora Uniwersytetu Columbia. Zakochuje się w nim o wiele młodsza dziewczyna. W pewnym momencie proponuje mu małżeństwo. Chcąc ją do tego zniechęcić, główny bohater mówi w pewnym momencie – „daj spokój, znajdź sobie kogoś w swoim wieku, kogoś miłego, jakiegoś dentystę.”

- Wiesz – powiedziała moja znajoma – lekarzem trzeba być z powołania. Trzeba do tego mieć pewne cechy charakteru. Trzeba mieć rękę do ludzi, empatię. Wielu lekarzy to ma. Myślę, że morał twojej historii jest trafny – ten zawód daje pewność, stabilność, niezłe pieniądze – ale kobiety chętnię wyjdą za dentystę także dla tego, że dentyści mają dobrą opnię w społeczeństwie. Mają opinię miłych ludzi. Miły facet, ze stabilną pracą i niezłymi zarobkami. I jeszcze się zatroszczy o twoje zęby. Czego może kobieta chcieć więcej?

- Prawnika? – zapytałem nieśmiało.

- Prawnika? Kto by chciał prawnika?! Prawnicy to dupki.
Trwa ładowanie komentarzy...